Ja chcę pieska… To słyszy wielu rodziców. Pozostaje podjęcie decyzji. Tak, czy nie? Co brać pod uwagę? Jakiego pieska? Skąd? To poważne pytania, a decyzja jest równoznaczna z potężnym wyzwaniem. Pamiętać bowiem należy, że w większości przypadków fascynacja pieskiem ze strony dziecka minie, a problem pozostaje na naszej głowie. Czy tak być musi? Niekoniecznie. W tym momencie musimy jednak zdać sobie sprawę, że podjęliśmy poważne wyzwanie. Stworzenie i zachowanie relacji dziecko- pies. Mówi się powszechnie, że dzieci wychowuje się znacznie lepiej, jeśli wokół są zwierzęta. Jest to prawdą, pod warunkiem, że nie zostawimy tej sytuacji bez nadzoru.

Dziecko rozwijając się musi trenować własne umiejętności. Poznaje świat, uczy się reakcji otoczenia na jego działania. Nie raz się zdarzy, że kredka wyląduje w psim oku. Zwierzę może zareagować różnie. Może się odsunąć, przyjąć ten cios z pokorą, ale może się również obronić używając do tego własnych narzędzi. Może użyć głosu, ale może użyć również zębów. Nie będzie to winą psa. Będzie to winą człowieka, który nie dopilnował. Ktoś mi zarzuci, że nie można być wszędzie, w każdej sytuacji. Oczywiście. Ale takie zdarzenie można przewidzieć, i zadbać o to znacznie wcześniej. Służy do tego praca z psem, układanie go i nauczenie zasad panujących w domu. Pies znający swoje położenie w hierarchii domowej raczej nie powinien posunąć się w swym działaniu poza warkniecie oznaczające daj mi spokój, a jak będzie miał gdzie odejść, zrobi to. Zupełnie inaczej taka scenka zakończy się, gdy pies będzie miał przekonanie, że jego pozycja jest bardzo wysoka. Do tego dopuszczać nie należy. Zatem podejmujemy decyzję. Tak, bierzemy psa.

Co zatem brać pod uwagę? Nasze możliwości lokalowe, czasowe, finansowe. Pies mały jest ruchliwszy. W domu będzie wszędzie. O tym należy pamiętać. Niezależnie od naszych starań wychowawczych, będzie czynił przeróżne próby sprawdzania, ile mu wolno. Będzie biegał nam pod nogami. Znajdzie się na fotelu, pod lodówką, w łóżku. Jego zalotne spojrzenie będzie zmiękczać nasze serca. Nawet, jeśli mamy zły humor, należy zachować spokój i być konsekwentnym. Przy złym nastroju kłopotu nie ma, jeśli nad sobą panujemy. Gorzej, wbrew pozorom, gdy mieć będziemy w takiej sytuacji doskonały. Traktując zachowanie psiaka na wesoło, na wiele pozwolimy, a on to zapamięta. W przyszłości nie zrozumie, czemu robi coś źle. Kto będzie się wówczas burzył? My.

Pies duży w domu będzie mniej ruchliwy. Ale jego potrzeby też trzeba zaspokoić. Trzeba zapewnić mu odpowiednio dużo ruchu na świeżym powietrzu ( oczywiście nie oznacza to, że małe psy tego nie potrzebują). Duży misiek będzie również więcej jadł, o czym nie należy zapominać. Dobrze ułożony będzie bardzo opiekuńczy. Zwykle duże psy są łagodne, wręcz czułe w stosunku do swoich opiekunów. Oczywiście, są rasy, ale o tym później, które mają sporo agresji. Są metody szkoleniowe, które takiej furtki nie otworzą, ale uważać należy. Pamiętam przypadek uszkodzenia nóżki dziecka przez rottweilera. Gdyby opiekunka nie widziała zdarzenia, pies byłby kolejną ofiarą medialnej nagonki, i zostałby psem mordercą. Dziecko wspinało się na parapet okna. Piętro było wysokie, a okno otwarte. Pies złapał dziecko za nóżkę i wciągnął do domu. Nóżkę dziecka uszkodził, ale dziecko nie wypadło. Wniosek jest jeden- mając psa i dziecko, musimy bacznie uważać na otoczenie.

Nie należy również zapominać, o naszych możliwościach finansowych. To ważne. Podstawowa profilaktyka, mam tu na myśli dbałość o szczepienia, odrobaczenia, zabezpieczenie przed insektami, to koszt, w zależności od regionu kraju nie przekraczający 25 złotych miesięcznie. Ale nie tylko profilaktyka stanowi o kosztach. Żywienie, warunkujące dobrą kondycję podopiecznego to koszt bazowy. Tutaj jest różnie. Rynek daje nam wiele możliwości wyboru. Pies może zachorować. Leczenie psa dużego zawsze będzie droższe. Może się zdarzyć, że trafi nam się kochany psiak, ale obciążony schorzeniami przewlekłymi. Wówczas taki bonus wchodzi w skład pakietu. Niekoniecznie jest to miłe. Ale odpowiedzialność pozostaje.

Trzecie pytanie też nie jest łatwe. Skąd? Możliwości jest wiele. Możemy kupić rasowego psa z uczciwej hodowli. Mamy wówczas bardzo duże prawdopodobieństwo oczekiwanych cech charakteru, wiemy jak pies wygląda. Tak. To dobre miejsce, ale koszt wysoki. O hodowlach nielegalnych nie chcę pisać, bo to bardzo złe miejsca. Pomijając bigos genetyczny, z uczciwością jakąkolwiek takie miejsca nie mają nic wspólnego. Możemy zatem nabyć sobie nierozwiązywalny problem na wiele lat. Schroniska i przytuliska. Tak. To zarówno wychowawcze, jak i moralnie piękne. Czy ryzykowne? To już kwestia, jak sami podejdziemy do tematu, i czy osoby prowadzące takie miejsca będą wobec nas uczciwe. Zakładam, że będą. Zatem, jeśli psiak ma jakieś problemy- dowiemy się o nich. Znając temat, wiemy jak postępować. Czasem zwierzak nie będzie tryskał zdrowiem- ale to też temat do łatwego załatwienia. Jeśli porozumienie z osobami oddającymi nam psa będzie dobre, zostanie nam dany czas, na obserwację psa, którym chcemy się zaopiekować. Pójdziemy z nim na kilka spacerów, zobaczymy jego zachowania. Fachowa obsługa zwróci nam na pewne rzeczy uwagę. Będziemy mogli również zaobserwować, czy relacje z naszym dzieckiem rokują dobrze. Ważne są również reakcje przygarnianego psiaka na inne zwierzęta. Jeśli są przepełnione agresją, to nawet jeśli psiak kupił nasze serce, zastanówmy się, czy podołamy długotrwałym korektom o niewiadomym rezultacie, czy też pogodzimy się z koszmarami, jakie nas czekają podczas rodzinnych spacerów.

Osobiście polecam tą ostatnią metodę przygarnięcia psa. Ma sporo zalet. Odciąża przepełnione schroniska, co w rezultacie polepsza byt zwierzaków tam przebywających. Stawia przed nami wyzwania, co czyni ludzkie życie pełniejszym i bardziej wartościowym.

Czy są wady? Tak. Więcej pracy, procedury, z którymi nie każdy się godzi, ja również, ale niestety muszą być. Jest to do przeżycia. Zyski są duże. Przede wszystkim wdzięczność i przywiązanie takiego pupila jest nie do opisania.

 

Abivet Przychodnia dla Zwierząt P. Kaczmarek

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr