Marzec. Wiosnę czas zacząć. Powrót do domu w dniu wczorajszym został okraszony zapachem kocura. Średnia to przyjemność. Trzy dorodne koty na murku przy bramie spojrzały na mnie wymownie. Całkiem przyjemny widok. We wzroku spory wyrzut. Zapewne w czymś przeszkodziłem. Osobiście wolę zapach ziemi, która też budzi się do życia, ale cóż. Koty są wolne, dzikie, szczęśliwe z powodu wydłużającego się dnia stymulującego je do spełnienia ważnych, biologicznych obowiązków. Stały się one faktem po chwili, gdy tylko zamknąłem bramę i oddaliłem się kilka metrów, usłyszałem rozdzierający wrzask. To wyraźny sygnał, że przyroda rozpoczyna kolejny cykl.

Czy to oznacza coś dla nas? Owszem. Zaczynają się migracje zwierzaków, część z nich zadba o przyrost populacji, część odejdzie. Praktycznie każda cząstka tej wielkiej fabryki będzie się przepychać łokciami, by zadbać o własny byt. Są tu też te organizmy, które nie są w nadmiarze mile przez nas widziane. Pora zatem przyjrzeć się naszym podopiecznym, zajrzeć do książeczek zdrowia, sprawdzić, co tam słychać w profilaktyce. Zaczniemy bowiem częściej bywać na spacerach. Obudzi się nasze i naszych czworonogów życie towarzyskie. Byłoby przyjemnie, by ryzyko z tego wynikające było jak najmniejsze. Jasnym jest, że gdyby wszyscy systematycznie dbali o profilaktykę byłoby cudownie, ale jesteśmy tylko ludźmi. Zapominamy, przekładamy, gubimy się. Ponadto, poza naszymi małymi, domowymi przyjaciółmi są jeszcze zwierzaki wolne, będące wektorami różnych chorób. W takim układzie stwierdzenia, że nie widzimy robaków w kale, że naszemu kotu nic nie grozi, bo nie wychodzi na dwór są bezzasadne. My wychodzimy. Zawsze możemy coś przynieść. Zadbajmy zatem o odrobaczenie i zaszczepienie naszych psów i kotów. Będą przygotowane do dalszego, bezpiecznego życia. Pozostanie nam tylko zabezpieczenie ich przed insektami, które niebawem też się uaktywnią.

Jest jeszcze kilka spraw, na które winniśmy zwrócić uwagę. Czy nasze zwierzaki nie stały się w okresie zimowym znacząco większe. Bezruch zimowy bowiem nie zawsze idzie w parze z ograniczoną aktywnością w spożywaniu pokarmów, a otyłość nie jest niczym pięknym, ani zdrowym. Popatrzmy, czy pupil nie dostaje zadyszki, czy nie ma problemów z trawieniem. To dotyczy zwłaszcza zwierząt starszych. Młodziaka wystarczy zwykle odchudzić, zaś w wieku poważniejszym możemy spodziewać się problemów krążeniowych czy metabolicznych. Wczesna diagnoza, profilaktyczne, bardziej skrupulatne badanie wykryje bowiem drobne i łatwe do korekty zmiany. Zagwarantuje to dobre samopoczucie, ładny wygląd, zdrową, dobrze funkcjonującą skórę, stanowiącą poważną barierę ochronną, piękną, błyszczącą okrywę włosową. Będziemy mogli być dumni na spacerach.

Przychodnia dla Zwierząt Abivet życzy pięknej wiosny.

Podziel się na:
  • email
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Blip
  • del.icio.us
  • Blogger.com
  • Tumblr